Olej z opuncji figowej jest najdroższym olejem na świecie i jednocześnie jest on najskuteczniejszym naturalnym produktem do pielęgnacji skóry. Działa on niemal jak botoks, ujędrniając skórę, dodając jej sprężystości oraz odpowiedniego nawilżenia.
Kupując kosmetyk ujędrniający, kupujemy go, aby działał! Jeśli już dowiedziałyśmy się z różnych źródeł o oleju z opuncji figowej to albo nasza cera potrzebuje kosmetyku, który poprawi jej stan, jednocześnie nie będąc szkodliwym jak różnego rodzaju wypełniacze zmarszczek w salonach medycyny estetycznej. Pierwszym, na co zwracamy uwagę, jest cena. I tutaj pojawia się sytuacja, w której powinniśmy zatrzymać się na dłużej. Olej z opuncji figowej nie jest równy olejowi z opuncji. Jak wiadomo, na świecie pełno jest podróbek. Podrabia się luksusowe zegarki, paski i perfumy, więc dlaczego by nie podrabiać najdroższego oleju kosmetycznego, skoro jest to produkt tak samo luksusowy, jak wyżej wymienione, często podrabiane przedmioty. Niestety proceder ten się odbywa, więc część klientek kupuje olejek, stosuje go, myśląc, że efekty będą widoczne, a niestety przychodzi rozczarowanie. Wtedy zaczynamy w Internecie czytać, dlaczego ten olejek nie zadziałał na moją cerę. Czy może u mnie nic nie może naturalnie pomóc?
Jest to oczywiście nieprawda! Po prostu trafiłyśmy na zły kosmetyk. W tej sytuacji najlepiej przed zakupem warto dowiedzieć się jak wybrać odpowiedni olej z pestek opuncji figowej. Po pierwsze niska cena powinna świadczyć, że coś z olejkiem jest nie tak. Przykładowo prawdziwy olej z opuncji za 30 ml średnio kosztuje ok. 130-140 zł. Jest to obecnie najpopularniejsza pojemność na światowym rynku. Jeśli znajdziemy taką samą pojemność, w cenie np. 60 zł co często się zdarza, to możemy mieć pewność, że kosmetyk nie będzie skuteczny w profilaktyce, jak i bezpośrednim działaniu przeciwzmarszczkowym. Jeśli wiemy już, że kosmetyk można rozdzielić, patrząc na cenę, to kolejnym ważnym punktem jest certyfikat potwierdzający jego oryginalność i bio pochodzenie. Znajdują się bowiem oleje z opuncji figowej, mające jakiś certyfikat jednak najprawdopodobniej zostały one tłoczone na ciepło, co jest korzystniejsze dla producenta, gdyż są mniejsze ubytki na surowcu, jednak olej ten TRACI WSZYSTKIE KORZYSTNIE WPŁYWAJĄCE WŁAŚCIWOŚCI PRZECIWZMARSZCZKOWE! Witaminy i inne korzystne składniki w wysokiej temperaturze tłoczenia ulegają zniszczeniu, więc stosowanie takiego oleju nic nam nie zapewni. Jak więc ustrzec się przed takim zakupem? Warto zwrócić uwagę na to, jaki certyfikat posiada kosmetyk. Na polskim rynku można znaleźć oleje z opuncji z wystawionym przez jakiś polski wydział czy też instytut, który zazwyczaj ma powiązanie ze sprzedającą olej firmą i taki certyfikat nic nie znaczy. Najlepiej, jeśli olej posiada certyfikat ECOCERT, który jest międzynarodową organizacją przyznającą certyfikat wyłącznie na organiczne, zimno tłoczone i jednoskładnikowe oleje! Zdarza się bowiem, że do oleju z opuncji dolewa się tańszego oleju lub nawet parafiny, miesza się go i sprzedaje pod nazwą bio, a w środku znajdziemy coś innego niż olej z pestek opuncji figowej. Warto więc aby olej z opuncji miał certyfikat ECOCERT potwierdzający bio pochodzenie konkretnego oleju dla danej marki, a nie surowca.

Kolejną rzeczą, na jaką powinniśmy zwrócić uwagę, jest miejsce pochodzenia oraz rozlewania kosmetyku. Najlepsze oleje z pestek opuncji produkowane są w Maroko i tam właśnie rozlewane. Olejki ściągane z zagranicy i rozlewane w Polsce nie mogą do końca gwarantować, że będzie on oryginalny. Warto wtedy też zobaczyć, czy buteleczka olejku ma kontrolę pierwszego otwarcia np zgrzaną folię lub pierścień z plastiku, który jak w butelce wody mineralnej zostaje oderwany i zostaje na buteleczce.
Co, jeśli już kupimy jakiś olej z opuncji figowej i chcemy dowiedzieć się, czy jest on oryginalny? Po pierwsze zadajmy sobie pytanie, czy zaoszczędziłyśmy, kupując tani olejek bez lub z jakimś szemranym certyfikatem, czy sprawdziłyśmy, że rzeczywiście produkt pochodzi z Maroko, ma certyfikat Ecocert i był rozlewany w tym samym kraju co miejsce tłoczenia. Jeśli już odpowiedziałyśmy sobie na to pytanie, to przejdźmy do koloru i zapachu. Prawdziwy olej powinien mieć ciemnożółty, olejowy kolor oraz co najważniejsze WYCZUWALNY MOCNY ZAPACH! Tak! Prawdziwy olej z opuncji figowej możemy poznać dzięki charakterystycznemu, mocnemu olejowemu, wręcz orzechowemu, lekko kwaśnemu zapachowi! Jeśli olej nie posiada zapachu lub jest bardzo lekki, to możemy zgłosić reklamację u producenta, bo nie będzie to oryginalny kosmetyk, który będzie działał! Prawdziwy olej ma mocny, charakterystyczny zapach! Jeśli olej ma zapach inny niż wymieniony, to znaczy, że w środku znajduje się jakiś olejek eteryczny lub mieszanka innych olejów, która nawet może zaszkodzić skórze, co często sprawiają olejki eteryczne wśród osób uczulonych.
Z osobistego doświadczenia i testowania kilku marek takich jak e-fiore, które było bez zapachowe i bez certyfikatu, czy też olej z opuncji od instytutu aromaterapii, którego buteleczka nie miała kontroli 1 otwarcia co też jest dziwne, nie miał zapachu a certyfikat był wystawiony przez ich firmę... Najbardziej doskonały okazał się olej z opuncji figowej marki Bio Agadir. Ma on certyfikat ecocert, jest pochodzenia Marokańskiego i tam też jest rozlewany i oczywiście ma ten charakterystyczny mocny zapach właściwy dla prawdziwego oleju z pestek opuncji figowej! I co najważniejsze olejek u mnie zadziałał i stan skóry znacznie się poprawił, co możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej:

Warto też zobaczyć różnego rodzaju rankingi kosmetyków jak np. ten TUTAJ




Halina
U mnie efekt podobnie też wygląda po tym oleju marki Bio Agadir! A wcześniej miałam jakiejś innej firmy to był bez zapachu i stosowanie nic mi nie dawało
Anna
Ostatnio kupiłam tańszy olej gdzie okazało się że certyfikat był kompletnie nie wiarygodny, bo wystawiony przez te samą firmę. Wydał mi się podejrzany po zapachu. Też polecam ten z bio agadir, przynajmniej jest pewność że nie jest to żadna podróbka!