Czy można czuć zapach chleba w łazience? Okazuje się, że tak! Kwas chlebowy to istna bomba pełna witamin oraz kwasów pochodzenia organicznego. Pewnie Panie, które nie raz wyrabiały ciasto na chleb lub makaron zauważyły, jak przyjemne dłonie stają się po skończonym ugniataniu ciasta. Dzieje się tak dzięki kontaktowi z mąką, drożdżami oraz zakwasem. Podczas takiego wyrabiania ciasta dodatkowo odżywiamy skórę swoich dłoni! Okazuje się, że chleb odżywi nas nie tylko od wewnątrz dzięki spożywanym kanapkom, a także dzięki kosmetykom marki Aquafarina Fermentii, które są produkowane na bazie zakwasu chlebowego.
Pierwszym z kosmetyków, o których powiem, jest mydło chlebowe. Tak – możemy myć ręce czymś, co pachnie jak chleb i jest stworzone z zakwasu chlebowego! Dzięki swojemu składowi oraz odpowiedniemu pH sprawdza się do mycia całego ciała, włączając w to również higienę intymną. Mydełko to delikatnie myje oraz nawilża skórę, przy okazji łagodząc podrażnienia, co u mnie fajnie sprawdziło się w przypadku podrażnień po goleniu nóg i miejsc intymnych. Zalecane jest osobom, które mają wrażliwą oraz wymagającą cerę. Mydło to jest perfekcyjną alternatywą dla chemicznie wytwarzanych mydeł. Kosmetyk ten został przebadany dermatologicznie, co również oceniam na duży plus. Powiem wam, że stosuję to mydło zamiast żelu pod prysznic i jestem z niego niesamowicie zadowolona, a zapach świeżego chlebka to prawdziwa rewelacja! Mydełko oczywiście nie podrażnia i nie wysusza skóry. Miałam mydło 250 ml oraz 500 ml i oba są bardzo wydajne. Po prostu kolejne opakowanie stwierdziłam, że wezmę wielkie, bo i tak mydło zużyję!

Kolejnym kosmetykiem tej wyjątkowej, chlebkowej firmy jest szampon chlebowy! Tak – szampon, który uzupełni naszą kąpielową rodzinę chlebowych kosmetyków. Ma on super właściwość, której oczekiwałam, ponieważ działa przeciw przetłuszczaniu się włosów i takie działanie potwierdziłam oczywiście na sobie. Działa on też przeciwłupieżowi, jednak z tym nie miałam nigdy problemów, jednak wierzę w zapewnienie producenta, że kosmetyk ten ma takie działanie. Sprawdzi się przy każdym rodzaju włosów. Mąż również go używa jak z resztą mydła chlebowego i jest bardzo zadowolony. Dobrze się pieni, co również lubię, a jego skład sprawdzi się szczególnie przy skórach problematycznych. Włoski są po szamponie fajnie uniesione, lekko błyszczące, nie mylić z tłustymi i oczywiście przyjemne w dotyku.
Kolejnym kosmetykiem tej marki jest krem chlebowy! No powiem Wam, że odkąd wyszedł, musiałam go zamówić i przekonać się na własnej skórze, czy jest równie genialny, jak ich reszta produktów i jak zapewne się domyślacie – spełnił on moje wymagania i okazał się kompanem każdego poranka. Kremik oczywiście ma zapach chlebka, Jest lekkiej konsystencji, a przy okazji doskonale nawilża, a efekt ten utrzymuje się przez długi czas. Ja stosuję go pod makijaż i sprawdza się rewelacyjnie! Dodatkowo krem ma lekko kwaśny odczyn, więc zapewnia nam zrównoważony mikrobiom. W składzie znajdziemy oczywiście kwas chlebowy, drożdże piekarskie oraz oleje roślinne, które w sumie dają nam ekstra bogatą w odżywcze składniki mieszankę. Kremik błyskawicznie się wchłania, a skóra po nim jest przyjemnie miękka.

Co tu dużo mówić w podsumowaniu! Kosmetykami jestem zachwycona i cieszę się, że odkryłam tę markę, bo dzięki niej mam skórę całego ciała w świetnej kondycji włącznie z włosami a zapach chleba od tamtej pory nie kojarzy mi się jedynie z kuchnią i jedzeniem! Polecam przetestować wszystkie trzy kosmetyki i zakochać się w kosmetykach chlebowych!



